poniedziałek, 10 marca 2014

Witamy

W szeregi naszych uczniów zawitał nowy szaman - Edward Elric!




Powitajmy go ;)
To druga postać adminki Tetto :)

Od Issaca Sen do Natalii

Już miałem iść na kolejną lekcję gdy przyleciała jakaś sowa z liścikiem. Odwinąłem liścik i zacząłem czytać. To było od Natalii.
W sumie to nie mam ochoty iść na lekcje - stwierdziłem i poszedłem w kierunku pokoju Natalii.Zapukałem do drzwi gdy otworzyła powiedziałem
-Jeden wilkołak tak jak pani sobie życzyła - uśmiechnąłem się a Natalia wpuściła mnie do środka.
-Jak ci mija dzień ?

Natalia? ^^

Od Natalii CD Sen

Po męczących trzech godzinach zajęć z panią Anną miałam chwilę dla siebie. Poszłam do akademiku szamanów i się umyłam. Pogłaskałam Gambita po puszystym łebku. Dwie ostatnie lekcje to historia szamaństwa, a wszystko znałam na pamięć więc nie pójdę na lekcje i gdzieś pójdę. Spojrzałam na plan zajęć wilkołaków. Issac kończył dopiero za dwie godziny. Sira siedziała spokojnie na stojaku. Napisłam na niewielkiej karteczce wiadomość do Issac'a.

,,Spotkajmy się po lekcjach na dziedzińcu, lub jeśli wolisz urwać się z lekcji będę czekała w swoim pokoju"
                                                                                                                        Natalia

Przywiązałam do nóżki Siry liścik i podeszłam z nią do okna.
- Zanieś tę wiadomość do Issaca. - Płomykówce nie trzeba było powtarzać. Leciała by odszukać Issaca.


Issac?

niedziela, 9 marca 2014

Od Artivisa - Wampir CD

  Nie ma to jak zgubić się w szkole.

  Wyszedłszy rankiem z pokoju, ruszył w bliżej nieokreślonym kierunku chcąc coś zjeść. Dotarł do jadalni, gdzie zjadł bliżej nieokreślone jedzenie, które zaspokoiło jego głód. Cały dzień zapowiadał się na bliżej nieokreślony. Humpf. Nienawidził takich dni. Dla niego wszystko POWINNO być czarne lub białe, nigdy inne. Poza tym, głupio trochę pytać teraz kogoś o drogę, ale o dziwo akurat natrafił na kogoś, kto grał na fortepianie i przerwał, gdy Artivis otworzył ze skrzypieniem drzwi. Po przeprowadzeniu niezwykle interesującej konwersacji, udali się do akademika wampirów, a przynajmniej tak mu się zdawało. Nie umknęło jego uwadze, że on sam mógł uchodzić za jakiegoś wyrośniętego, bowiem z tym wampirem miał jakieś szanse jeśli chodzi o bójkę. Nie żeby zamierzał ją wywołać, ale w razie czego..
- Jacy są nauczyciele? - spytał, chcąc przerwać nieszczęsną ciszę jaka tu panowała.
- Chodzi ci o kogoś konkretnego?
  I tu go złapano. Bo tak szczerze, to nie miał bladego pojęcia czy tutaj w ogóle są jacyś nauczyciele, pytał na ślepo. A na dodatek trafił.
- Nie, raczej nie. Nie znam tu nikogo, a już tym bardziej nie mam pojęcia o nauczycielach.
< Zero? >
Mam chwilkę, więc kontynuuję.
Artivis
 

Od Issaca Sen do Natalii

Gdy zobaczyłem że płacze ścisnąłem ja mocniej i szepnąłem do ucha
-Jesteś wyjątkowa i nie ważne ilu będziesz miała przyjaciół. Ja i tak zawsze będę przy tobie.
Łza spłynęła jej po policzku. Był już ranek i nie mogliśmy siedzieć dłużej bo za 2 godziny miały być lekcje.
-Nie chce iść na zajęcia ale nie mogę opuścić pierwszego dnia nauki. Pocałowałem ją w czoło i wstałem.
-Zobaczymy się na przerwie- powiedziałem i poszedłem w kierunku akademiku.

Natalia?

Od Soni- c.d. Zapomniane sprawy

Wszyscy zgodnie skinęli głowami i przeszliśmy do działania. Sam i Martin zakradli się do pokoju Wiliama, a ja miałam obserwować grupę i relacjonować co pewien czas o ich poczynaniach.
Akurat byli na zewnątrz; z Willem na przedzie, witali jakiegoś chłopaka- pewnie Michaela. Sam powybierała z zakamarków pokoju wszystkie gry, a Martin wygramolił się spod łóżka, taszcząc deskorolkę. Zmierzwił włosy, chcąc pozbyć się kotów kurzowych.
  - I co?- spytał mnie.
  - Nic specjalnego- odparłam.- Łażą z tym całym Michaelem po dworze.
  - Doskonale- powiedziała Sam.- Zdążymy schować rzeczy, zanim tu przyjdą.
Czarodzieje wyszli, a ja znowu zajrzałam przez okno. Grupa dalej chodziła, więc zrezygnowałam z obserwacji i poszłam za Sam i Martinem.
Natalia zdążyła gdzieś pójść. Chyba oprowadzać nowego. Ale może jeszcze wróci...?
*Sam, Martin?*

Od Natalii CD Sen

Śmiałam się razem z Issac'iem. Naprawdę był super. Tylko tutaj mogłam mieć prawdziwych przyjaciół. Śmiech szybko ustąpił smutkowi.
- Co się stało. - Spytał z zaniepokojeniem.
- Chodzi o to że nigdy nie miałam przyjaciół. Zawsze gdy chciałam z kimś pogadać ze zwykłej szkoły wszyscy mnie odrzucali bo byłam inna. - Przytuliłam się do przyjaciela, a łzy spłynęły mi po policzku.


Issac?