- Dobrze, że chociaż tyle- stwierdziłam.
Przeszłyśmy się na dwór i usiadłyśmy pod drzewem w milczeniu. Zaczęłam pisać dalej:
Gdy król przywitał swoich gości,
Wszyscy zasiedli, słuchając nowości,
Jakie dotarły na owe włości.
Gadali i jedli, aż z wszystkich pyszności
Nic nie zostało, a z dziczyzny- kości.
sobota, 24 maja 2014
piątek, 23 maja 2014
Od Natalii CD Problem
Gdy Issac mnie pocałował serce mi się zatrzymało. Byłam naprawdę bardzo zszokowana.
- Przepraszam nie powinienem. - Uśmiechnęłam się delikatnie w jego stronę.
- Nic się nie stało. Było przyjemnie. - Poczułam jak policzki robią mi się różowe. Spuściłam wzrok. Nie wiedziałam co mam zrobić. Issac podobał mi się bardzo, a pocałunek był wspaniały.
Issac?
- Przepraszam nie powinienem. - Uśmiechnęłam się delikatnie w jego stronę.
- Nic się nie stało. Było przyjemnie. - Poczułam jak policzki robią mi się różowe. Spuściłam wzrok. Nie wiedziałam co mam zrobić. Issac podobał mi się bardzo, a pocałunek był wspaniały.
Issac?
czwartek, 22 maja 2014
Od Samanty-Cd Sonii
Szłam przez szkołę i spotkałam Sonię
-Śliczny wiersz-powiedziałam.
-Dziękuję-odpowiada z uśmiechem. -Słyszałaś, że mają zamknąć szkołę?
-Tak-odpowiadam ze smutkiem.
-Co się stanie, jeśli do tego dojdzie? -pyta ze łzami w oczach wampirzyca.
-Nie wiem, ale na pewno mimo wszystko nie przestaniemy być przyjaciółmi.I my i Tetto i Zero.
-A Nati?
-Nati też.
~Sonia~
-Śliczny wiersz-powiedziałam.
-Dziękuję-odpowiada z uśmiechem. -Słyszałaś, że mają zamknąć szkołę?
-Tak-odpowiadam ze smutkiem.
-Co się stanie, jeśli do tego dojdzie? -pyta ze łzami w oczach wampirzyca.
-Nie wiem, ale na pewno mimo wszystko nie przestaniemy być przyjaciółmi.I my i Tetto i Zero.
-A Nati?
-Nati też.
~Sonia~
środa, 21 maja 2014
Od Soni- Wierszowanie dobre na wszystko
Byłam wewnętrznie rozdarta, gdy tego wieczoru leżałam niemal bez życia na łóżku. Pobyt w szkole zupełnie stracił smak, a starczyło na to kilka miesięcy. To już nawet nie chodzi o drobne konflikty między nami; problem dotknął większe grono. Otóż naszej szkole grozi zamknięcie. Powód? Brak chętnych i zaangażowania ze strony obecnych. Od dłuższego czasu nie przybył żaden pierwszoroczniak.
Ile czasu mi jeszcze zostało? Dwa lata? W każdym razie jeśli szkoła jeszcze trochę pociągnie, może zdążę ukończyć tu kształcenie. Jak ten czas leci...
Niespodziewanie mruknęłam:
- Doradca zgłosił raz Jego Królewskiej Mości: "Panie, czas zaprosić gości do swych zacnych włości..."
Zorientowałam się, że zebrało mi się na nietypową twórczość. Chwyciłam długopis i notes i zapisałam te pierwsze słowa. Zaczęłam powoli wymyślać historyjkę, w której rytmiczność polegała na częstym używaniu słów z końcówką "-ości". Z przejęcia wyszłam z pokoju i spacerując po zamku, recytowałam i zapisywałam:
"A że król chciał przekonać o swojej grzeczności,
zgodził się chętnie na skrzyknięcie gości,
w czym nie było żadnych trudności.
Lordowie zjechali do zacnych włości
Jego Najwspanialszej Królewskiej Mości,
gdzie czekały już na nich same pyszności..."
Dalej nie zdążyłam, bo na kogoś wpadłam. Spojrzałam z podłogi na tę osobę.
*Ktoś z naszej zgranej paczki? Będzie jak za dawnych czasów? :3*
Ile czasu mi jeszcze zostało? Dwa lata? W każdym razie jeśli szkoła jeszcze trochę pociągnie, może zdążę ukończyć tu kształcenie. Jak ten czas leci...
Niespodziewanie mruknęłam:
- Doradca zgłosił raz Jego Królewskiej Mości: "Panie, czas zaprosić gości do swych zacnych włości..."
Zorientowałam się, że zebrało mi się na nietypową twórczość. Chwyciłam długopis i notes i zapisałam te pierwsze słowa. Zaczęłam powoli wymyślać historyjkę, w której rytmiczność polegała na częstym używaniu słów z końcówką "-ości". Z przejęcia wyszłam z pokoju i spacerując po zamku, recytowałam i zapisywałam:
"A że król chciał przekonać o swojej grzeczności,
zgodził się chętnie na skrzyknięcie gości,
w czym nie było żadnych trudności.
Lordowie zjechali do zacnych włości
Jego Najwspanialszej Królewskiej Mości,
gdzie czekały już na nich same pyszności..."
Dalej nie zdążyłam, bo na kogoś wpadłam. Spojrzałam z podłogi na tę osobę.
*Ktoś z naszej zgranej paczki? Będzie jak za dawnych czasów? :3*
wtorek, 20 maja 2014
Od Issaca Problem
-Ty żartujesz? - spytałem
-Czemu bym miała?
-Księżyc,wilkołaki ? - uśmiechnąłem się
-Och zapomniałam - lekko się zarumieniła
-Nie martw się. Potrafię się kontrolować - posłałem jej spojrzenie
-W to nie wątpię -zaśmiała się.
-Wiesz co ludzie przeważnie robią podczas pełni?
-Co?
-To. - Powiedziałem i moje usta musnęły jej . Po chwili się odsunąłem.
-Przepraszam nie powinienem.
Natalia ? :>
-Czemu bym miała?
-Księżyc,wilkołaki ? - uśmiechnąłem się
-Och zapomniałam - lekko się zarumieniła
-Nie martw się. Potrafię się kontrolować - posłałem jej spojrzenie
-W to nie wątpię -zaśmiała się.
-Wiesz co ludzie przeważnie robią podczas pełni?
-Co?
-To. - Powiedziałem i moje usta musnęły jej . Po chwili się odsunąłem.
-Przepraszam nie powinienem.
Natalia ? :>
poniedziałek, 19 maja 2014
Od Natalii CD Problem
Uśmiechnęłam się do Issac'a. Pocieszył mnie bardzo. Otarłam ręką łzy.
- Może pójdziemy na kawę? - Zaproponowałam przyjacielowi.
- Ok. - Szliśmy powoli ulicami miasta do kawiarni. Tam wypiliśmy po cappuccino i poszliśmy do parku. Siedzieliśmy tam aż księżyc pojawił się na niebie.
- Śliczny prawda? - spytałam się towarzysza.
Issac?
- Może pójdziemy na kawę? - Zaproponowałam przyjacielowi.
- Ok. - Szliśmy powoli ulicami miasta do kawiarni. Tam wypiliśmy po cappuccino i poszliśmy do parku. Siedzieliśmy tam aż księżyc pojawił się na niebie.
- Śliczny prawda? - spytałam się towarzysza.
Issac?
sobota, 17 maja 2014
Witajcie!
Nikt nie piszę opowiadań?Smutno :(.
Więc przejdźmy do rzeczy.
Jeśli każdy do końca maja nie napisze opowiadania blog zostanie usunięty!
Więc przejdźmy do rzeczy.
Jeśli każdy do końca maja nie napisze opowiadania blog zostanie usunięty!
Pozdrawiam
Samanta Tinnyson
(adminka uja2000)
Subskrybuj:
Posty (Atom)