piątek, 6 czerwca 2014

Od Samanty-CD Noc

Zauważyłam,że Tetto nagle się skrzywia
-Ojć...zaraz coś palnie-pomyślałam.
-Niestety wilkołaki  w tej szkole są najgorsi.Poza mną jest jedyny wilkołak z wizjami...w końcu podobno tylko szamani i czarodzieje je posiadają...ale mniejsza o to.Jest jeszcze najgorsza osoba na świecie...Issac-mówiąc to imię Tetto chyba zaczęła warczeć,czy coś.
-Niestety muszę przyznać rację-mówi Martin.
-A co się stało?-pyta szamanka.
-Otóż kiedyś z nami była szamanka,wasz perfect-Natalia.Kiedy Issac doszedł Natalii odbiło. Wybrała go zamiast nas-przyjaciół.Issac zaczął ją od nas odizolowywać i teraz nawet się do nas nie odzywa-mówię ze smutkiem.


~Sonia,Zero,Tetto,Monica,Edward,Martin?~

czwartek, 5 czerwca 2014

Od Edwarda - CD Noc

Gdy uścisnąłem rękę nie było sposobu by nie zauważyć jak wampirzyca lekko wykrzywia twarz z bólu.
- Wybacz - powiedziałem puszczając jej dłoń. - Mam dosyć twarde kończyny.
- A to czemu? - pyta srebrnowłosy chłopak stojący za Sonią.
- Są metalowe - powiedziałem podnosząc rękę do góry. - Lewa noga też. Staram się tego nie ukazywać, jednak wydało się.
Nagle czarownica westchnęła i podeszła bliżej.
- Mów mi Samanta - przedstawia się.
- Martin - mówi czarodziej.
- Zero - mówi wampir.
- Tetto - mówi wilkołaczka.
Nie umknęło mojej uwadze, że o ile wampiry i czarodzieje byli razem to Tetto jako wilkołak sama.
- Jesteś jedynym wilkołakiem na swoim roku? - spytałem dziewczyny.
- Tak - Odparła kiwając głową.
Nagle z akademika szamanów wybiegła Monica.
<Monica, Tetto, Sonia, Zero, Samanta, Martin?

Od Soni- c.d Noc

Chłopak spojrzał na każdego z osobna, a gdy powiedziałam o działaniu na psychikę, w jego oczach pojawiło się niedowierzanie. Jednak to uczucie znikło po kilku sekundach; otwarte szerzej oczy ponownie się przymrużyły, a szaman tylko powiedział:
  - Dziękuję za pomoc.
Zerknęłam na przyjaciół. W innym przypadku ucieszyłabym się, że znów jesteśmy wszyscy razem, jednak tym razem poważna sytuacja na to nie pozwalała.
  - Jeśli takie konfrontacje mają się zdarzać częściej, lepiej wiedzieć, z kim gra się w drużynie.- Z tymi słowami wyciągnęłam rękę do szamana.- Sonia Cassandra do usług.
Chłopak się wahał, ale w końcu niepewnie  podał metalową protezę do uścisku dłoni.
  - Edward... Wzajemnie.
*Edward, Monica, Sam, Martin, Zero, Tetto?*

środa, 4 czerwca 2014

Od Monicki-CD Noc

Nie mogłam spać, więc wszystko słyszałam,a konkretniej to, że Edward mnie wołał.Postanowiłam zobaczyć, co się dzieje. Kiedy dobiegłam na miejsce zobaczyłam...mnie walczacą z szamanem. Widać było, że nie chciał atakować. Był wręcz oszołomiony.Szybko wezwalam Ignisa, który rzucił się na to coś, ale nie dawał rady . Nagle błysnęły 2 niebieskie światła i wycie wilka.Zaraz po tym przyleciały dwa nietoperze. Razem pokonali potwora
-Nic wam nie jest? -pyta czarownica.
-Podmieńce są bardzo niebezpieczne-wtrąca się czarodziej, który stał obok czarownicy.
-A więc to nie była Monica-mówi Edward.-Mogłem zaatakować.
-Nie dał byś rady sam.To bardzo silny potwór-mówi wilkołaczka.
-Poza tym chyba jeszcze nikt nie pokonał tego potwora sam-mówi wampir.
-Nie dość, że jest silnym wojownikiem, to jeszcze działa na psychikę.Zazeyczaj przybiera postać kogoś, kogo lubimy.Jak umrze to po nocach śni nam się śmierć tej osoby . Płacz rodziny...w końcu sam byś się zabił - wyjaśnia wampirzyca.


~Edward, Samanta,Martin,Tetto, Sonia, Zero?~

Od Edwarda - Noc

Jedynie kilka razy słyszałem wzmianki o potworach nawiedzających tę szkołę. Było to dosyć dawno, więc prawie całkowicie o tym zapomniałem - na moje nieszczęście.
Była już noc. A w nocy wciąż jest jeszcze chłodno. Szedłem przez dziedziniec do akademika uśmiechnięty po udanym dniu. Nagle zauważyłem na przeciwnym końcu placu dziewczynę o blond włosach. 
- Monica! - zawołałem dziewczynę. Od razu ją rozpoznałem. Ale dziewczyna się nie ruszyła.
Zdziwiony ruszyłem naprzód. Szamanka wciąż stała w miejscu z lekko spuszczoną głową.
- Noce są jeszcze zimne. Zmarzniesz.
Zdjąłem swój płaszcz by zarzucić je na ramiona dziewczyny gdy nagle coś mnie naszło i jeszcze raz wypowiedziałem jej imię. Teraz się ruszyła... Ale chyba wolałbym, by tego nie robiła. Zamiast normalnie ją po prostu przekręcić położyła ją na ramieniu. Każde oko patrzyło w inną stronę i po chwili dopiero zbiegły się patrząc na mnie. Zauważyłem, że prawa ręka podnosi się do ciosu... Odskoczyłem w ostatniej chwili... To nie była Monica... Lub coś kontrolowało jej ruchy!
<Monica? Lub może ktoś jeszcze?>

niedziela, 1 czerwca 2014

Od Edwarda - CD Dziennik

Ta... Lis był bardzo ładny.
- Super! - skomentowałem. - Masz naprawdę rzadki talent.
- Tak uważasz? - zdziwiła się. - Według mnie wiele ludzi umie ładnie rysować.
- Owszem, ale tylko niewielka liczba potrafi rysować - tak jak ty - realistycznie. Większość rysuje... - zatrzymałem się szukając odpowiedniego słowa. - Komicznie...? Tak bardziej komiksowo.
- A ty?
- Poczekaj chwilkę.
Wziąłem kolejną kartkę i szybkimi ruchami naszkicowałem to co chciałem.
- Ale uważam, że i takie coś łatwe nie jest - stwierdziłem. - Ale na pewno łatwiejsze od natury.
Monica uśmiechnęła się.
- Tylko się nie podlizuj - powiedziała z uśmiechem.
- Nie jestem lizusem - zauważyłem urażony.
Szamanka zaśmiała się.
<Monica? Wybacz, że słabe...>

Wygląd

Moi drodzy! 
Tak wygląd został zmieniony - niemal całkowicie. Oprócz wyglądu nic nie zostało zmieniona - przynajmniej przeze mnie. 
Ale gdzie jest Chat? Nie bójcie się. Nasz Chat istnieje nadal. Zjedźcie na sam dół. Tam go znajdziecie.
Tyle ode mnie.
Administratorka
Inu